piątek, 8 grudnia 2017

Na przekór wszystkim-pies

Masz psa? Chcesz mieć psa? Super! Ja mam raz więcej czasu, raz mniej by się zajmować moim pupilem. Czasem jak robi mi wszystko na przekór, nie słucha, nie interesują go ogólne zasady higieniczne, które mimo wszystko panują w moim domu- myślę sobie, że mam dość. Mija kilka chwil, w których zdążam ogarnąć otaczającą mnie przestrzeń i siadam na fotelu. On też siada na fotelu obok, łapkami opiera się o stół, zatapia pół pyska w szklance i spokojnie, rytmicznie pije moją herbatę. Nie mam serca na niego krzyczeć, ale wiem, że muszę go zdjąć, MUSZĘ być konsekwentna. Muszę go jakoś uczyć zasad. Przecież się nauczy, prawda? Prędzej czy później, nieważne. Na razie mam czas.
Wasze wyjścia na spacer pewnie wyglądają zupełnie normalnie. Smycz, obroża, pies i właściciel. Ha! Banalne! W moim przypadku nie ma takiej nudy, monotonności i szarej codzienności. Mój spacer z psem angażuje w to pół bloku, wszystkich przechodzących na polu i wszystko co się rusza. Dlaczego i po co? Czy to się musi ruszać akurat jak wychodzimy? Czy ten gołąb musi to robić? Co za różnica dla niego, czy poleci teraz czy zaraz. A Halinka z piątego? Czy musi też akurat w tej chwili jechać windą z psem na pole? Pytając oczywiście mojego psa "A co ty tak szczekasz? No co jesteś taki zły?" - z miną oczekującą odpowiedzi. Wtedy myślę sobie, że "złość psa" to jest nic. To jest marny, lichy procent tego jaka złość zdążyła narosnąć we mnie. Słaby 1 %. Otwieram drzwi od klatki i zaczyna się koncert. Mój, wewnętrzny. Wszystko krzyczy.

W domu znowu siadam na fotelu i zamyślam się. Nawet nie zauważyłam, kiedy wskoczył i się wtulił. Bez niego byłoby nudno. Jeśli możesz mieć psa, a warunki Ci na to pozwalają, tylko po prostu się wahasz-BIERZ! Nie skrytykuje Cię (pewnie tylko dlatego, że nie umie mówić), a zawsze będzie przy Tobie. Mimo wszystko.


czwartek, 7 grudnia 2017

Początki są zawsze najtrudniejsze.

Cześć, do Ciebie mówię!
Zacznij czytać początek, potem może się okazać, że to dobrze znasz.
Chciałaś być kiedyś zupełnie samodzielna, bardzo dorosła i odpowiedzialna sama za siebie?
Chciałaś się zabrać ze swoimi wszystkimi torbami ubrań, kosmetyków i butów?
Pokazać światu, że jesteś O TAKA i że wszyscy Ci mogą skoczyć?
Nosiłaś głowę wysoko w chmurach nie myśląc co będzie jutro, pojutrze ani za miesiąc?
Nie bałaś się tego co będzie, kiedy dopniesz swego?
Cześć, mam na imię Nikola i miałam dokładnie tak samo.
Nie interesowało mnie jak to będzie, czy będzie dobrze czy źle. Nie patrzyłam na to czy dam radę.
Po prostu, jak gdyby nigdy nic, z dnia na dzień- przeprowadziłam się. Ja i chłopak. I gdyby ktoś stał nad nami 24/h z kamerą i pokazał Ci jak czasem wygląda nasz dzień myślę, że dała byś "subskrybuj" a nawet "dodaj do ulubionych" i oglądałabyś regularnie chcąc poprawić sobie humor. Czasem mam milion myśli w głowie, które kręcą się w niej jak ubrania w pralce czy jestem normalna. Czy my jesteśmy normalni? I po krótkim (ale jednak) czasie stwierdzam, że tak. Jestem pewna, że nie tylko my mamy czasem chęć wziąć przejechać mopem, ale komuś po twarzy i zafundować mu prysznic z wody z wiaderka. Śmiesznie jest komuś opowiadać nasze sprzeczki i kłótnie, nasze codzienne życie. I warto nauczyć się równie śmiesznie je przechodzić. Wiesz jak? Może sama tak miałaś/masz/ przeczuwasz, że będziesz mieć? Opowiedz mi jak to wygląda u Ciebie, podobno razem zawsze raźniej, w kupie siła czy coś takiego...

Udanego wieczoru!


Na przekór wszystkim-pies

Masz psa? Chcesz mieć psa? Super! Ja mam raz więcej czasu, raz mniej by się zajmować moim pupilem. Czasem jak robi mi wszystko na przekór, n...